Nie wierzcie w gazy cieplarniane, to jest fikcja. Na Marsie topnieją lodowce a tam chyba człowiek czy ufoludko nie produjkują gazów cieplarnianych. To jest wielka mistyfikacja państw które chcą zarabiać na nowych “ekologicznych” technologiach i Bóg wie jeszcze na czym.
Tekst pozycjonujący. W pierwszych rozmowach na temat zmian klimatu, administracja Obamy podejmuje nowe podejście w sprawie globalnego ocieplenia. Na swojej pierwszej negocjacji w sprawie zmian klimatu, administracja Obamy stara się przekonać inne kraje, że USA nie troszczy się o globalne ocieplenie i chce tylko kształtować międzynarodowe porozumienie.
Po ośmiu latach na uboczu, USA twierdzi, że jest gotowa na centralną rolę w pogłębianiu nowego zobowiązania do redukcji gazów cieplarnianych. Ale czy USA, które jest drugim co do wielkości źródłem ciepła i zanieczyszczenia, jest gotowe podpisać umowę przed końcem roku aby móc polegać na Kongresie.
Wysłannika Departamentu Stanu od spraw klimatu Todd Stern dołączył do reszty delegacji USA w Bonn, w Niemczech, w pierwszym z serii spotkań o charakterze technicznym, które rozpoczynają się w niedzielę. Rozmowy mają nadzieję na stworzenie podstaw do zawarcia umowy, które zostaną podpisane w grudniu w Danii.
Yvo de Boer, sekretarz wykonawczy Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu, który jest gospodarzem rozmowy w Bonn , powiedział uczestnikom “będzie bardzo podekscytowany” usłyszeć od Stern zarys podstawowych zasad, które pomogą w USA.
Inne kraje oczekują nowego tonu po ośmiu latach, w którym administracja Busha jasno wyraziła pogarda dla rozmów na temat klimatu, mających na celu zapewnienie zobowiązania do obowiązkowych redukcji gazów cieplarnianych.
Tym razem delegaci USA reprezentują inne poglądy z Białego Domu do obowiązkowych działań w sprawie zmian klimatu. W odróżnieniu od 1997 r., kiedy został sporządzony protokół z Kioto, istnieje obecnie Demokratyczny Kongres kontrolujący obowiązkowe limity emisji gazów cieplarnianych.
Wtedy, Stanom Zjednoczonym brakowało wsparcia obowiązkowych działań w celu osiągnięcia redukcji tych gazów. Kongres nie ratyfikowała tego porozumienia, a administracja Busha później odrzuciła go wprost, cytując brak udziału krajów rozwijających się. Ten brak zaangażowania i kosztów emisji, w postaci wyższych rachunków za energię, które dominują w USA pogrążyła w debacie na temat Kioto przez wiele lat. Te kwestie nie nie zniknęła. Ale prezydenta Barack Obama podjął działania w celu redukcji gazów cieplarnianych w USA i Kongres chce przejść na program który zmniejszył by globalne ocieplenie i zanieczyszczenia do 80 procent do połowy wieku.
W sobotę, Biały Dom ogłosił zwoływanie potęg gospodarczych na Forum w sprawie energii i klimatu w Waszyngtonie pod koniec kwietnia aby pomóc w osiągnięciu sukcesu w Kopenhadze i rozwój wspólnych przedsięwzięć w celu zwiększenia globalnej podaży czystej energii. Tylko sześć tygodni zostało ONZ przed zaplanowanymi rozmowami na spotkaniu w Dani, forum będzie gościło 16 przywódców z najważniejszych gospodarek i USA ma więcej czasu na wynegocjowanie oferty.
Ostateczne spotkanie Forum odbędzie się w La Maddalena, we Włoszech, w lipcu 2009. Stern powiedział, że amerykańskie stanowisko w sprawie międzynarodowego porozumienia będzie w ramach tego, co dzieje się w Kongresie. Redukcje mają być wymagane przez Kongres i będą podstawą do tego, co USA może zobowiązać się do zmniejszenia.
W Niemczech, Stanach Zjednoczonych zespół ma spędzić większość swojego czasu i słuchania relacji tworzących zamiast omawiania konkretnych wniosków.